15.10.2009 11:17
57
Chamstwo w empiku
„Do widzenia, pani Tereso!”. Uroczy dwudziestoletni chłopiec – mógłby spokojnie być moim wnukiem – oddaje mi po zakupie w Empiku kartę płatniczą i z porozumiewawczym uśmiechem żegna mnie tymi właśnie słowami. Po czym załatwia następną osobę w kolejce do kasy.
Co to za maniera? Co to za spoufalanie się? Zwracanie się na wpół po imieniu do zupełnie obcej starszej pani, tylko dlatego, że zapłaciła kartą, na której widnieje jej imię i nazwisko?
Nie chcę, nie życzę sobie, nie pozwalam.
Wyjaśniono mi, że to niebywałe chamstwo to wzór, rozpowszechniany przez tzw. audyty szkoleniowe w księgarniach Empik. To podobno zwiększa sprzedaż, bo klient czuje, ze ktoś go traktuje osobiście i lubi, po prostu kochany chłopak myśli o tobie, zauważa cię i otwiera dla ciebie serce. Sprzedawcę zwolnią z pracy, jeżeli nie będzie się z klientem spoufalał w ten sposób. A więc ktoś metodycznie psuje nasze obyczaje, narusza moją prywatność i mir wewnętrzny,
A ja uważam, że to chamskie molestowanie mnie, kompletny brak kultury, i więcej w empiku nic nie kupię, choć kupić tam można wiele potrzebnych rzeczy. Uważam, że podawanie mojego imienia całej stojącej za mną kolejce narusza moje dane osobowe, podlegające ochronie, czasem absurdalnej, ale w tym przypadku słusznie chroniącej moją prywatność.
Napisałam do Empiku taki list:
„Uprzejmie informuję, że jeżeli jeszcze raz spotkam się z molestowaniem mnie i publicznym ujawnianiem moich danych osobowych po zakupie czegokolwiek, w formie zwrotu pożegnalnego "Do widzenia pani Tereso", zwrócę się o ochronę i pomoc do odpowiednich instytucji, zajmujących się prawami klienta i ochroną danych osobowych oraz wejdę na drogę prawną przeciwko Państwa firmie.
Teresa Bochwic”
Proszę o pomoc i konsultację prawników z Salonu, czy rzeczywiście wolno mnie tak traktować?
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki57 |Zgłoś nadużycie
-
@
-
TB
Jeszcze trochę i w podobnych sytuacjach spotkamy się z "tykaniem", które przecież stwarza taką familiarną atmosferę. Obawiam się, że większość sędziów nie byłaby w stanie zrozumieć, o co Pani chodzi.
ukłony
-
@stoję z boku i patrzę
Słodkie, naprawdę się ubawiłam. Dzięki za wyjaśnienie.
-
@All
Dzięki za uwagi. "Witam" w emailach wydaje mi się bardzo neutralne. Jeżeli kogoś mało znam, nie bardzo lubię, to piszę witam, bo co własciwie mam napisać, "Szanowny Pan" odpada, bo go nie szanuję. A napisać list czasem muszę.
Moze nic nie pisać w nagłowku?
-
SKĄD TO OBURZENIE?
gdyby sprzedawcy zwracali się tylko po imieniu, bez "pan" czy "pani", byłoby to faktycznie nadużycie poprzez nieuprawnione spoufalanie się.
Ale w tej sytuacji, gdy mówią "pani"?
Zawsze można też płacić gotówką.
Mnie osobiście metoda się podoba. Jest sympatyczniej. Być może wynika to z tego, ze jestem stałym bywalcem empiku. Podoba mi się to, ze obsługa tam nie jest nachalna, można sobie spokojnie przeglądać książki, poczytać fragmenty itp.
-
@Teresa Bochwic
Szanowna Pani, proponuję nie napędzać sieciowemu Empikowi dochodów, a wspierać nasze rodzime księgarnie. Takie które stojąc na progu bankructwa, czekając na okazjonalnego klienta. Tam spotka się Pani z niewymuszoną kulturą sprzedawcy. Taką naturalną. Ja tak robię, w "galeryjnych" księgozbiorach jedynie przeglądam tytuły.
Serdecznie Pozdrawiam
-
Ależ, ależ...
Jadę sobie spokojnie wieczorem przez Łajsk ,a tu misio z suszareczką. Kontrola drogowa ;poproszę dokumenty; teren zabudowany 78km/h, 200zł i 5 pkt, mówię : dobrze. I tu prowadzący zmienia styl: Co Pan taki zrezygnowany Panie Krzysztofie( ma moje prawko w ręku) , Pan pomyśli. Więc myślę i mówię : to może 50 zł i bez kwitka. No teraz lepiej. Mnie też razi tykanie koncyliacyjne po imieniu z pozycji nadanej przez państwo. Wolę zapłacić i niech byle urzędnik co ma moje dokumenty w łapie mnie nie tyka .Krzyśkiem to ja jestem dla niektórych , dla reszty jestem nikim.
-
@Teresa Bochwic
Jeszcze jeden typowy "amerykanizm" rodem z sieci McDonalda. Niestety nikt gnojkowi nie wytlumaczyl, ze jest róznica miedzy osiemnastolatkiem a osoba starsza. Osiemnastolatek taka poufalosc przyjmie zupelnie normalnie i zapewnie odpowie tym samym (zakladam ze mlodociany kasjer mial szyldzik z imieniem) a osoba starsza zdebieje z wrazenia. Mam nadzieje, ze zwrócila Pani mlodemu czlowiekowi uwage, choc wiem z wlasnego przykladu, ze czlowiek w takich momentach glupieje i nie bardzo wie jak zareagowac.
Tak na koniec, to i tak miala Szanowna Pani szczescie w nieszczesciu, mógl przeciez powiedziec: "Pani Teresko!" ;–)
Klaniam sie nisko i prosze sie nie przejmowac
-
No właśnie!
Nie ma powodów do oburzeń!
Wszak sprzedawca mógł powiedzieć "Cześć Tereska!"
-
Jestem ekspertem od chamstwa
I takie zjawisko chamstwem bynajmniej nie jest. Nieuzasadnionym spoufalaniem się - być może, ale chamstwem na pewno nie.
A co do bredni w stylu "nie kupujmy w niepolskich sieciach", to nie mogę ich pozostawić bez komentarza. Biznes się globalizuje, firmy wykupują się nawzajem i zamiast prezentować postawę patridioty, kupującego tylko w "polskich" księgarniach chociaż nie ma ku temu żadnych sensownych przesłanek, lepiej kierować się pragmatyzmem. Bo nawet w "polskich" księgarniach są książki wydawane przez "niepolskie" wydawnictwa, więc tak czy owak, kasa trafia w to samo miejsce, a na podróże do "polskiej" księgarni gdzieś w tylnej uliczce na peryferiach stracimy więcej pieniędzy niż po prostu idąc do którejś z dużych księgarni i płacąc tyle samo, albo nawet mniej.
-
Teresa Bochwic
"Chamstwo w empiku
„Do widzenia, pani Tereso!”"
Straszne!
Niech pani unika prezia. On to gotów palnąć "spieprzaj dziadu" (znaczy... babo).
To oczywiście nie chamstwo tylko inteligencja z Żolibarza :)
"Proszę o pomoc i konsultację prawników z Salonu, czy rzeczywiście wolno mnie tak traktować?"
Porada od nie-prawnika.
Proszę sobie odpuścić. Ośmieszyła się już pani w liście (to nie jest dana osobowa) i nie co tego ciągnąć...
-
Pani obuzenie jest jaknajbardziej uzasadnione
byc moze, w gre wchodza czynniki zawarte w ustawie o ochronie danych osobistych. Z punktu widzenia etykiety - tylko kobieta rozstrzyga komu na byc ochote przedstwiona -oczywiscie przedstawianie poprzez poufale uzycie imienia -przez mlodszego wiekiem osobnika wszem i wobec, bez Pani przyzwolenia - jest duzym nietaktem ze strony Firmy, a nie delkiwenta, ktory zostal tak zmuszony do lamania podstawowych zasad wspolzycia spoleczengo.
A wiec co robic ? W krajach zachodnich jest juz to prawie powszechne, ze kasjerzy zwracajac karte kredytowa, posluguje sie w poufnym tonie i zapytaniu o zadowolenie z zakupow - nazwiskiem kupujacego. Jednak tam to jakos tak nie razi i nie wszedzie jest regula, raczej w renomowanych boutikach i odnosnie klienta stalego.
U nas w ogolnym upadku zasad respektu wobec plci pieknej, wieku, pozycji zawodowej - prawdopodobnie nie odniesie Pani zadnego sukcesu. Mozna wystapic do firmy z zadaniem przeprosin, ale to firma ustala zasady gry, jakim podlegaja jej klienci. Poprostu omijac.
pozdrowienia z naleznym szacunkiem
-
@TB: typowy 'polsko-kapitalistyczny' Kizio Mizio - tak ich szkolą
przy jednoczesnym zlikwidowaniu bardzo dobrej księgarni EMPIK na Marszałkowskiej.
Tam teraz nie ma księgarni - są "galerie" z książkami. Moja noga tam nie stanie na zawsze.
Kolorowo tam jak w wiejskim sklepie.
Czy warszawiacy protestowali przeciwko tej degradacji - likwidacji świetnej księgarni-czytelni?
-
@ autorka
Ta praktyka to po prostu tępe przeniesienie kolejnego zwyczaju z kultury anglosaskiej, gdzie kontakty nawet formalne są bardziej bezpośrednie. Bez oglądania się jak będzie postrzegane to w naszej kulturze.
Pozdrawiam
-
@@
W "Pani Tereso" nie widzę specjalnie niczego złego. Gdyby było "Do widzenia, Teresko" to byłoby chamstwo.
-
Witamy w klubie!
...Poufałośc, czy protekcjonalizm?...
Spotkało mnie takie "wyróżnienie" ze strony pracownika banku. Choc ja raczej nie mołabym byc jego babcią, czy rodzicielką, poczułam się
zaatakowana(!). Poufały ton ze strony obcego człoweika, którego zapewne nigdy więcej nie spotkam (i którego smopoczucia nie zakłoca refleksja, że zdradza brak dobrych manier,bo może miec do czynienia z osobą o nieporównywalnej z nim pozycji, czy chocby starszą niż wygląda:), wreszcie, że to nieeleganckie) usztywnił mnie - wbrew jego intencji, oczywiście.
Jest płynna granica między gestami poufałosci i protekcjonalnosci! Przy czym, łączy je to, że są w złym tonie i to, że mogą oznaczac arogancję...
Spece od szkoleń reprezentują "kulturę siermiężną" i taką popularyzują masowo produkując całe zastępy urzędników i akwizytorów ufnych w swe tzw. miękkie kompetencje. Nazywa się to umiejetnościami z zakresu komunikacji międzyludzkiej i negocjacji :))) Co za bzdety, prawda?
I oni i my staliśmy się ofiarami wielkiego biznesu podsycającego wszechobecną modę na szkolenia durne i durniejsze...
Pozdrawiam
_ _ _ _ _
Lista kluczowych spółek do prywatyzacji na 2009 i 2010 r
http://www.stooq.pl/n/?f=266277
-
@Teresa Bochwic
Ma Pani rację. Tylko pewien stopień znajomości uprawnia do tego, by ktoś zwracał się do innej osoby po imieniu. Jednak trudno w tej konkretnej sprawie o poradę, bo - jak mi się wydaje - to nie jest kwestia z dziedziny prawa, a raczej savoir vivre'u.
Pozdrawiam
-
@bożena
Bożeno, ale pomimo wszystko ten sprzedawca i jego trener powinni obydwaj wiedzieć, ze "do wiedzenia, panie Jarosławie" to od biedy WOLNO powiedzieć:
1/ po pierwsze primo do klienta, którego się juz kiedys obsłuzyło przynajmniej raz,
2/ po drugie primo do klienta (mężczyzny), który w najgorszym przypadku mógłby być ojcem.
Walenie przez jakiegos smarka "do widzenia, pani Tereso" do - jak sama pisze - nadobnej, dystyngowanej starszej pani Teresy Bochwic jest co najmniej NIETAKTEM.
Bożeno, pań nie pyta się o wiek, ale jesli w Empiku lubisz traktowanie per "pani Bożeno" to dla mnie oznacza, żeś śmiałą, sympatyczną kobietą w średnim wieku ;-)
Ja jako smarkaty 33-latek średnio się czuję, gdy czytam tekst Autorki, bo JA BYM TAK JAK TEN SPRZEDAWCA NIE POSTĄPIŁ.
A pracuję cały dzień z klientami i DOSKONALE wyczuwam, kto jest "panem Zdzisiem", kto "panem Zdzisławem" a kto po prostu "Panem".
Po prostu to wiem.
Pozdrawiam.
-
@mizi
Buraczany kicholu Mizi - daruj sobie.
Nie każdy jest chamem z urodzenia, zapamiętaj. Twoje genetyczne przyzwyczajenie, że się do ciebie zwracają "te, cho no tu!" nie powinno być rozciągane na wszystkich.
Prostak jesteś niestety.
Pffff.
-
@hr.Tucholsky
Cóż, niech mi ktoś powie czy obecnie młodziaki kole dwudziestki wiedza co to jest etykieta?
Problem mają z najprostrzą NETYKIETĄ, a co dopiero etykietą...
Choć buractwo generalnie wyciąga ręce z kieszeni gdy spotyka moją żonę, 34-letnia polonistkę, na ulicy.
Ech...
-
@fzp-sceptnick
To swoją drogą, choc pismo do władz EMPIK też nie zaszkodziło.
Ale ja natychmiast bym szczenięciu zwrócił uwagę - gdybym byl Autorką wpisu.
Bo jak mi taki siusiak powie panie Michale, to się tylko usmiechnę ;-)
No bo w końcu jaki ja jestem "pan" dla syneczka nawet 10 lat młodszego?
Najlepsze jest gdy po koncercie jaki gram z kumplami - jestem bębniarzem w metalowej kapeli - podchodzą czasem małolaty i "prosze pana, moge sobie zrobić z panem zdjęcie?"...
A ja dębieję, bo stoje spocoby, rozczochrany, z kozią bródką i w koszulce z napisem METALLICA a dla jakiegoś dzieciaka jestem "pan".
Holender, ja nawet nie jestem siwawy, a w zgodnej opinii rodziny i znajomych nie wyglądam na te swoje chrystusowe lata ;-))))))))))))))
Pzdr.
-
@fzp-sceptnick
"Jejmością"!!!!! HAHAHAHAHAHAHAHA!
Ales mnie ubawił! Przednie.
A co do meritum - nikt nie nakazuje rozsyłać zdjęć do Empików! Niech po prostu przestaną robić idiotyzm z relacji sprzedawcy i klienta - pan to pan, pani to pani i tyle.
Pzdr.
-
Jednak nadużycie
Tak samo jak Pani odbieram podobne praktyki, głównie ze strony ankieterów. Nic przyjemnego, ale proszę też podejść do sprawy ze zrozumieniem - dzisiaj nie bardzo jest komu wychowywać młodych ludzi i ręczę, że nie było w tym złej woli; chłopak dopiero zdobywa szlify - jak większość ludzi w młodym wieku.
Co do danych osobowych, rejestrując zbiór danych osobowych w Głównym Inspektoracie Ochrony Danych Osobowych, zaznacza się, które dane będą w bazie się znajdować - i imię i nazwisko są danymi osobowymi. Powiem więcej, ponieważ definicja danych osobowych nie jest precyzyjna, GIODO stosuje interpretacje rozszerzające, np czy nr telefonu to dane osobowe? Odp: Tak, bo można teoretycznie odszukać ten numer w książce telefonicznej.
Pozdrawiam
-
Pani Teresa Bochwic
Jak Pani widzi po niektórych komentarzach już się przyzwyczaili. Już zostali nowocześnie wyedukowani. Ale proszę się nie przejmować. BARDZO WIELU myśli w tej sprawie tak jak Pani. Ja do nich należę! Serdecznie pozdrawiam! Andrzej Leja
-
Tereso!
Z całym szacunkiem. Rozumiem wątpliwości co do korporacyjnego marketingu, mnie również nie podoba się sztuczny uśmiech i przyjaźń sprzedawców. Jednak poziom oburzenia i skierowanie go na sam zwrot "pani Tereso", który jest moim skromnym zdaniem nawet uprzejmy, jest wyrazem przewrażliwienia. Szczególnie ze strony kogoś, kto udziela się w internecie i powinien byc przyzwyczajony do nieformalności i "tykania". Ja na przykład za nieprzyjemne uważam, gdy ktoś zwraca się do mnie per "pan", bo oznacza to jakieś uprzedzenie. Oczywiście, zależy to od relacji między konkretnymi jednostkami, ale, na Miłośc Boską, obrażac się za EMPiKowe "pani Tereso" zakrawa na śmiesznośc i megalomanię.
Z góry przepraszam za chamstwo w tytule, ale to zamierzona prowokacja.
-
Czy Pani kpi, czy o drogę pyta?
Czy Pani nie widzi ogólnego schamienia, którego przykłady włos jeżą na głowie, a mówienie per "ty" w EMPiKu to przy tym małe miki!!!
Niech Pani spojrzy na te tabuny nastolatków rozpartych w tramwajach i autobusach na miejscach siedzących, na ten język rynsztokowy słyszany na każdym kroku? A Pani się oburza jakąś korporacyjną modą?!
-
@niko2002
Witam. "W tej konkretnej sytuacji nawet samo Pani imię stanowi dane osobowe," Skoro tak Pan uważa to powinien Pan zaapelować do właścicieli sieci aby ich pracownicy nie nosili identyfikatorów z imieniem i nazwiskiem oraz funkcją jaką pełnią w tej placówce. To jakoś nikomu tu nie przeszkadza!!!!! Pozdrawiam.
-
@mizi
Ośmieszył się Pan - użycie imienia w odniesieniu do konkretnej osoby jest ujawnieniem danych osobowych. Osoba jest łatwo identyfikowalna.
Proponuję lekturę www.giodo.gov.pl, a potem decydować, czy się ktoś ośmieszył, czy nie.
-
@cichoszjan
Pracownik może nie zgodzić się na punkt regulaminu pracy mówiący o obowiązku noszenia tabliczki z imieniem. Inna sprawa, że będzie to ostatnia chwila jego pracy w tej firmie. Ale noszenie takiej tabliczki nie jest naruszeniem ustawy.
Dla ułatwienia dodam, że w wojsku jest inaczej - tam noszenie tabliczki regulują przepisy prawa publicznego.
-
@stoję z boku i patrzę
"witam" uważane za niestosowne??? To może i "pozdrawiam" jest nie na miejscu?
Bez przesady, może się gdzieś uchował jakiś profesorek starej daty, którego to drażni, ale dla mnie te dwa określenia są tak samo naturalne i neutralne jak 'dzień dobry', czy 'do widzenia'.
Nie widzę w nich cienia wyższości nad osobą, do której są kierowane.
-
@ autorka
Szanowna Pani,
Aczkolwiek zachowanie sprzedawcy jest dla mnie nieco infantylne, to nie uznałbym tego nigdy ani za naruszenie danych osobowych (tzn. nie uznałbym tego naruszenia za warte mojego zainteresowania), ani za przejaw braku kultury, zniewagę czy cokolwiek innego. Po prostu pytam się grzecznie, czy myśmy się już wcześniej poznali, bo w moim wieku to mogę mieć początki sklerozy... Zazwyczaj wystarcza*
*Nie dotyczy salonu24, gdzie spora część blogerów uznaje za nakaz i wyraz dobrego wychowania używanie drugiej osoby liczby pojedyńczej, nawet pomimo wyraźnego sprzeciwu osoby zainteresowanej
-
ABSURD!!! do kwadratu
Ktoś chce Panią potraktować grzecznie i sympatycznie, a Pani nazywa to chamstwem i pisze donos. To zwykłe pieniactwo.
-
Solenizantko!!!
Majac nadzieje, ze to dzisiaj /a nie 3.10./ sa Pani imieniny - zycze tak tradycyjnie - spelnienia wszelkich zamierzen, marzen, duzo duzo zdrowia i powodzenia w krzewieniu kultury we wzajemnych relacjach. Oczywiscie uwazam ze ma Pani calkowita racje bo nawet tutaj na tych lamach razi powszechne "tykanie", szczegolnie np. p.Krystyny Piekarskiej, poslugujacej sie nikiem "samaslodycz". Pozdrawiam i dziekuje, ze Pani pisze - tutaj.
-
popieram Chr.von Ingrama
proponuje kupowac/zamawiac wszystkie ksiazki w prywatnych ksiegarniach. Sieci nie naleza do tej kategorii, oprocz tego ze jest tam glosno i tandetnie, jest tez drogo i gupio; prawdziwy mol ksiazkowy tudziez inteligent/tka powinien zaopatrywac sie w ksiegarenkach.
"Tykania" przez chlopysiow (troche inaczej widze to jesli idzie o panienki....) zdecydowanie nie cierpie
pozdrawiam :)
-
Przypomniał mi się Vonnegut
""Niejaki Zog przybywa na Ziemię latającym talerzem, by powiedzieć, jak zapobiegać wojnom i leczyć raka. Przywozi te wiadomości z planety Margo, której mieszkańcy porozumiewają się za pomocą pierdnięć i stepowania. Zog wylądował nocą w stanie Connecticut i zobaczył dom w płomieniach. Wpadł do domu popierdując i przytupując, żeby ostrzec ludzi o straszliwym niebezpieczeństwie. Pan domu roztrzaskał mu głowę kijem golfowym."
-
@Karnigore-Kanibal
Pana zdaniem spoufalanie się obcej osoby to nie chamstwo?
-
@fzp-sceptnick
Myli się Pan. Nie byłoby po krzyku. Co z tego, ze zwróce mu uwagę, skoro tak mu każą i tak to biedacy tłumaczą?
-
@fzp-sceptnick
Nie jestem aż tak stara, żeby pamiętać czasy "jejmości". Nawert moja babcia żyła później, choć dziś miałaby 118 lat. Do rówieśnika, w zmienionym już dawno świecie - proszę bardzo, mów jak chcesz. Ale powinno się młodym ludziom mówić, że ludzie w różnym wieku różnie się komunikują i wobec osoby o 40 lat straszej należy stosować neutralny sposób zwracania się.
-
@Andrzej Leja
dziękuję za zrozumienie.
Pozdrawiam
-
@Aradan311057
Ale ja tym młodym ludziom zwykle zwracam uwagę.
-
@cichoszjan
Ludzie, którzy się GODZĄ na ujawnienie danych, niech ujawniają na plakietkach czy gdziekolwiek. Ja się NIE GODZIŁAM na używanie mojego imienia, znanego sprzedawcy karty.
Zaniepokojonym wyjaśniam, że silącemu się na grzeczność biednemu sprzedawcy nie zrobiłam żadnej przykrości.
-
@romek_wro
Chamstwa uczą na szkoleniach, nie mam żalu do człowieka, który się podporządkowuje. Mam nadzieję, że już Pan zrozumiał tę różnicę.
-
@autorka
Doskonale rozumiem Pani poruszenie, bo też się ten młody czlowiek zachował bardzo niestosownie.
Niestety, taki styl jest obecnie coraz bardziej powszechny (róbta co chceta).
-
@mariko2
Dzięki za miłe słowa i wspaniałe życzenia, imieniny obchodziłam 3 października.
-
@Venissa
Pani Venisso! Wymieniłyśmy już parę listów, czytam Pani teksty z ogromnym zainteresowaniem - już się znamy, choć z daleka. Dzięki za wyjaśnienie. Właśnie - naruszenie granic. Zdumiewajace, ile osób tego nie pojmuje.
Pozdrawiam
-
@fzp-sceptnick
Ja nadal kupuję kartofle i wszyscy rozumieją o co chodzi. Wzoraj w empiku (jednak znowu weszłam) poprosiłam młodą osobę z pewnym wahaniem i przeprosinami, że wolałabym, żeby nie zwracała się tak do mnie na pożegnanie. Młoda, bardzo młoda osoba rozejrzała się i powiedziała przyciszonym głosem: "doskonale panią rozumiem, jak ja robię zakupy, to jestem osobą prywatną i wcale nie chcę, żeby ktoś mówił do mnie pani Kasiu (imię zmieniłam); co to kogo obchodzi, jak ja mam na imię?" Ta bardzo młoda osoba była więc podobnego co ja zdania.
Więc nawet ci maltretowani przez szkolenia młodzi ludzie świetnie to czują, samym im z tym niewygodnie.
Zdumiewa mnie, że Pan tego ciągle nie rozumie.
-
Czym wolno mówić pani Tereso...
Czytam komentarze i wydaje mi się, że część osób nie dostrzega, że określone formy zwracania się mają w języku polskim zwoje znaczenie, na co trafnie zwróciła uwagę Autorka.
Pani / Pan jest zawsze na miejscu, nawet jeżeli czasem będzie wyglądać zbyt formalnie np. Dziękuję Pani - do dwunastoletniej dziewczynki. Jest jednak grzeczne i świadczy o szacunku do osoby, więc jak najbardziej jestem za, kto powiedział, że nie należy z szacunkiem zwracać się do osób nieznanych nam i młodych.
Pani Tereso, Pani Kasiu, Panie Zbyszku - ten zwrot sugeruje, że wprawdzie nie jesteśmy z kimś na "Ty", ale łączy nas jakaś znajomość, bardzo często w ten sposób zwracamy się do współpracowników w pracy. Z reguły nie zdrobnimy imienia mówiąc do osoby starszej od nas. I nigdy nie powinniśmy tak zwracać się do osób nam nieznanych. EMPIK jak widać tego nie rozumie.
Po imieniu mówimy do tych, z którymi jesteśmy po imieniu, ewentualnie do małych dzieci ("Pawełku").
Niestety są to tylko reguły dobrego wychowania. I sprzedawca, który zwrócił się do Pani - "Pani Tereso" - nie łamie przepisów o ochronie danych osobowych ani żadnych innych (nie wpadajmy przy okazję w paranoję z tymi danymi osobowymi, bo o to nietrudno). Ale Pani list do kierownictwa EMPIK-u, że Pani sobie nie życzy, aby nieznani Pani sprzedawcy zwracali się do Pani w ten sposób, jest jak najbardziej na miejscu. Czy EMPIK praktyki zaniecha, nie wiem. Ale warto próbować wpajać innym przynajmniej podstawowe zasady dobrego wychowania, jeżeli nie wynieśli ich z domu. A jeżeli skarżących klientów będzie wielu, to kropla drąży skałę ...
PS. Przenoszenie zwyczajów z języka angielskiego jest chybione. Po prostu są inne. Wiadomo, że gdy my mówimy po angielsku i zwracamy się do osób z kręgu kultury anglosaskiej, dostosujemy się do tych zwyczajów.
-
@Teresa Bochwic
1. Kiedyś zatrzymał mnie do rutynowej kontroli drogowej pryszczaty starszy aspirant. Na jego "panie Tadeuszu" zareagowałem grzecznie ale stanowczo. Rezultatem był mandat za brak apteczki.
2. Te dzieciaki pobierają nauki "dobrego wychowania" nie w domu, a na szkoleniach firmowych i to szefów firm należy obsobaczać.
3. A jak Pani odbiera fakt zwracania się dziecięcia do ojca per Krzysiu, a do dziadka per Kaziu?
Pozdrawiam
-
@Teresa Bochwic
Nie w takiej formie, na boga... Toż to ja nie krępuję się np. do zupełnie mi nieznanego pana Leskiego czy pana Hołowni zwracać się per "panie Krzysztofie" i "panie Szymonie" i nie widzę w tym żadnego chamstwa. Chamstwo to by było, jakbym np. do tego Ch. von Ingrama zwrócił się "Drogi freiherrze" tudzież zaczął odpisywać ludziom tak jak zwierzęta pisowskie odpisują u mnie, czyt. "jesteś psychopatą" albo "następny leming".
A czemu jestem ekspertem od chamstwa, to wystarczy przeczytać moje teksty. Zwłaszcza polityczne.
-
@fzp-sceptnick
Sceptnick, w poprzedniej robocie potrafiłem niby neutralny news o premierze filmu podać ukrywając jednocześnie między wierszami to, jakim gównem ten film będzie. Ot, kwestia paru dodatkowych sygnałów.
-
Chamstwo? Bez przesady...
Nie widzę niczego ubliżającego w zachowaniu się sprzedawcy z Empiku. Biorę jednak korektę mojej oceny na to, że w kraju którego jestem obywatelem (USA), tytułowanie siebie wzajemnie po imieniu (bez względu na to, czy się kogoś "zna", czy nie i bez względu na wiek) jest na porządku dziennym i nikomu to nie uwłacza. Wręcz przeciwnie. Po tej stronie oceanu wychodzi się bowiem ze słusznego założenia, że własne imię - jest najpiękniejszym słowem które się zna... Jeżeli zatem zwrócimy się do kogoś adresując go jego własnym imieniem, to sprawiamy mu tym przyjemność. Wyróżniamy go tym z pośród tłumu anonimowych ludzi. Wysyłamy mu tym przyjazny sygnał.
Przenieśmy się jednak do Polski. Biorąc pod uwagę obecny stan kultury w Polsce, adresowanie drugiej osoby z pominięciem słowa "pan/pani" stanowi faktyczne spoufalenie, jeśli nie nastąpiło wcześniejsze, formalne zatwierdzenie statusu pomijania "pana/pani" podczas libacji alkoholowej przez wypicie tzw. "brudzia". Nie znam szczgółów, ale autor komentowanej notki, nie wspomina o żadnej libacji alkoholowej ze sprzedawca Empiku. Zatem należy stwierdzić, iż sprzedawca Empiku (nie wychylając "brudzia" z autorem) odezwał się jak najbardziej prawidłowo - stosując prawidłową w polskiej kulturze salutację w postaci "pani". W czym jest więc problem?
Czy problem jest w tym, że w Polsce, własne imię jest tematem tabu i powinno podlegać ochronie danych osobowych, jak twierdzi autor (hehehe)? Czy może należy po prostu poczekać aż wymrze stare pokolenie, które ciągle hołduje barokowym manierom - Wielmożna, Uczona i Szacowna Pani Autor?... Light years to go...
-
@
Ta maniera to strzał w stopę Empiku. Za pierwszym razem było to nawet miłe, ale słuchanie, ze tę "uprzejmość" powtarzają bezmyślnie każdemi, kto płaci kartą przypomina mi techniki sprzedaży stosowane przez nawiedzonych Amway`owców czy sprzedawców Rainbowa.
Proponuję podejść do sprawy z humorem i dystansem, moim zdaniem prawnie stoi Pani na straconej z góry pozycji.
/notabene jest Pani nieco niekonsekwentna - ujawnia Pani na blogu swoje dane osobowe, co może być dużo bardziej dotkliwe w skutkach niż podawanie imienia przy kasach w Empiku/
Pozdrawiam
-
Autorka.....
Empik jest fajny, i najważniejsze ze cały czas -POSZUKUJE! W przeciwieństwie do "małych Polskich bankrutujących księgarni" nad którymi się ktoś tu użalał ma świetne multimedia, dobry dział czasopism, potrafi przesłać książkę z Sanoka w dwa dni a wszystko to z uśmiechem. Ma doskonały sklep internetowy a obsługa potrafi bez skrzywienia przez 40 minut szukać płyty jakiegoś mało znanego wykonawcy z Nowej Zelandii. Ja mam 40-tke na karku ale nadal lubię komiksy więc przesiaduję jak mam czas na poduszkach i czytam, czekoladą Linda w promocji obdarowuję swoją dziewczynę, a kawę mają znakomitą! I nie jestem pracownikiem Empik tylko zwykłym przedsiebiorcą.. Kiedy mi ostatnio powiedział "zapraszamy ponownie Panie Robercie" to było mi bardzo, bardzo miło. Pomyślałem, że się starają. W lokalnym sklepiku kupuję od lat a sprzedawczyni nigdy nie powiedziała "zapraszamy jutro Panie Robercie"...
Ad rem, młody człowiek po szkoleniu, chciał dobrze i powiedział do pani Pani Tereso, i co z tego!? Tak Panią uraził że wywala Pani post na pierwszą stronę krzyczącym tytułem "Chamstwo w Empiku" . Jak zobaczyłem tytuł to nie mogłem uwierzyć... Po przeczytaniu widzę że to tylko Pani skłonność do histerii.. "Prawnicy" "Molestowanie" "Ochrona odpowiednich instytucji" "Droga prawna" Czy Pani się słyszy!? Proszę z tym iść na Policję i powiedzieć że chce Pani złożyć skargę bo sprzedawca w Empiku powiedział "Zapraszamy Ponownie Pani Tereso" Reakcja Policjantów będzie dla Pani wskazówką...
Uważam, że takie posty zaśmiecają forum...
Ufam że to tylko chwilowy spadek Pani formy.
Pozdrawiam serdecznie!
Pan Robert :)
-
@Traube
Dziękuję za uwagi i wsparcie.
Pozdrawiam
-
@ Traube
Nie powiesz mi chyba Traube, że w Polsce pije się brudzia przy herbatce? Hehehehe...
-
@ Traube
Hehehe, tu nie chodzi o libację lub jej brak. Tu chodzi o to, że sprzedawca nie przeszedł na "ty" z autorką i stosuje prawidłową salutację "pani". Proszę czytać moje komentarze uważniej i ze zrozumieniem. Jeśli chce Pan być konsekwentny w temacie dyskusji, to proszę stosować należną mi salutację. Brudzia nie piliśmy i nie przypominam sobie abym z Panem przeszedł na "ty".
-
@ Traube
Konsekwencja oznacza również doczytywanie komentarza do końca i przede wszystkim ze zrozumieniem.
Piszę w lubczasopismach
-
22.05.2012 12:25
-
16.05.2012 21:44
-
13.05.2012 15:06
-
13.05.2012 13:14
Ostatnie notki
-
Jak to jest możliwe
Natalia Dueholm wstrząsa po raz kolejny naszymi sumieniami. http://planetaludzi.salon24.pl / Porzucanie...
16.05.2012 18:07 2 -
Darski o Ukrainie
Dziś w niedzielę zakończenie Kongresu „Polska Wielki Projekt”, organizowanego przez cztery dni przez...
13.05.2012 12:12 0 -
Jak to na kolei
Pismo, które spędza sen z powiek decydentom na kolejach w Polsce. Bo jego redaktor wszystko wie o pociągach,...
11.05.2012 10:21 3
Moje ostatnie komentarze
-
Nie wrzucaj! Odpowiedź dla Polbrata.
23.05.2012 22:24
-
Taki miły tekścik, żeby chociaż część bywalców miesięcznic się przestraszyła, prawda?...
23.05.2012 22:23
-
To zatem linia obrony? Ale to są słowa z nagrania na ławce!
17.05.2012 22:58
-
I zagarnięte pieniądze z OFE.
17.05.2012 21:52
-
Nie, to rqaczej umowa, zeby nas jeszcze bardziej przestraszyć. polecimy do banków i kryzys...
17.05.2012 21:47
Najpopularniejsze notki
-
Nawet największa nisza
komentarze: 58
-
OKEM - Powrót przemysłu pogardy
komentarze: 57
-
Nowy rozbiór?
komentarze: 41
-
Piłka jest okrągła a bramki są dwie
komentarze: 36
-
I już po zwycięstwie
komentarze: 33
Aktywne dyskusje
-
Jak to jest możliwe
komentarze: 2ostatnio: ESTAMOS
-
Jak to na kolei
komentarze: 3ostatnio: ESTAMOS
-
I już po zwycięstwie
komentarze: 33ostatnio: YARC
-
Nowy rozbiór?
komentarze: 41ostatnio: TERESA BOCHWIC
-
Podsumujmy
komentarze: 24ostatnio: PYZOL
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- 1maud 1126 23262
- 35stan 157 8511
- aandy 370 5467
- agnieszka romaszewska 94 1515
- Ambiwalentna Anomalia 182 2635
- amelia007 200 5987
- Andrzej Leja 243 5398
- Andy 51 499 3382
- Bernard 263 2348
- boguty 111 1780
- Budyń78 613 2276
- chinaski 766 12199
- coryllus 1175 11488
- dEspagnat. 4 537
- długodystansowiec 45 811
- elig 1086 7033
- epidemia 21 587
- ewaryst fedorowicz 481 3500
- Eye Of The Beholder 16 679
- Free Your Mind 1436 61492
- GadajacyGrzyb 261 1180
- Gasipies 605 9934
- Godziemba 332 9013
- HIStory 57 312
- ironiczny anglosas 525 4720
- Jacek Derewienko 36 334
- JAdaX 136 1531
- Jarosław Kaczyński 23 0
- Jaszczur. 31 1265
- Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 288 3316
- karakuli 0 290
- Kisiel 809 9760
- konfederata 42 8
- Koteusz 1494 31287
- Krzesimir 97 2711
- Krzysztof Ligęza 161 4528
- krzysztofjaw 614 2798
- MacGregor 1137 2437
- Magda Figurska 569 6557
- Marek Jan Chodakiewicz 69 25
- mezon1 154 510
- Michał Leśniewski - TU154.EU 251 2534
- Michał Wojciechowski 48 47
- Mikołaj Kwibuzda 0 2000
- miraż 23 228
- mona 304 4544
- niepogodzony 120 2412
- nurni 47 6905
- oranje 518 4106
- palmer.eldritch.1984 37 113
- Partisan gardening 90 1413
- pomidorowa 276 406
- rebeliantka 118 3477
- rekontra 636 7765
- Rolex 699 17811
- rosemann 1017 11692
- Sceptyczny Wierzyciel 108 5983
- seaman 627 15337
- sgosia 262 2225
- Sir Winston 43 2691
- skalpel 24 2423
- Stary Wiarus 472 3164
- Synergie 96 4059
- szczurbiurowy 168 1516
- szwejk 59 1208
- Ten-Drugi 0 0
- Terry Asic 447 1939
- Tomasz Czarnoruski 0 41
- Tommy Lee 37 1415
- Traube 0 132
- tutejszy 172 1015

PISUJĘ RÓWNIEŻ NA NIEZALEZNA.PL, BLOGMEDIA24.PL I DRUKUJĘ NA WPOLITYCE.PL Nieufna i naiwna, krnąbrna i zgodliwa. ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE, ALE NIE U MNIE. U MNIE TYLKO LUDZIE DOBREJ WOLI, NIEZALEŻNIE OD TONACJI. LUDZI ZŁEJ WOLI BANUJĘ BEZ LITOŚCI Wszystkie teksty na tym blogu należą do mnie, komentarze do swych autorów. Nie wolno ich kopiować do użytku publicznego bez zgody mojej lub autora. NIE NALEŻY USUWAĆ BLOGÓW Mam Srebrne Usta Salonu24 ZA ROK 2009! ta nagroda to podobno za poczucie humoru. Zostałam Blogerką Roku 2010 w zakresie tekstów historycznych, ale nikt o tym nie wie. Czytajcie Krzesimira, boguty i Tommy Lee! Czytajcie JASZCZURA i MacGregora! Czytajcie mezon1! RADIO WNET RADIO WNET Radio WNET - Ojciec Dyrektor Krzysztof SKOWROŃSKI oraz Wojciech CEJROWSKI, Jerzy JACHOWICZ,Grzegorz WASOWSKI i wiele innych znakomitości - nadaje swoje poranki od poniedziałku do piątku w godzinach 7.10-9.00 na gościnnej antenie Radia WARSZAWA (106,2 MHz) oraz na stronie internetowej http://www.radiownet.pl Radio JUTRZENKA Radio JUTRZENKA Radio JUTRZENKA (Warszawa 99,5 MHz) - te audycje odtwarza z pięciogodzinnym opóźnieniem, od 12.10 do 14.00 w audycji PORANEK PO POŁUDNIU. Audycje publicystyczne Radia Jutrzenka nadawane są w godzinach 16-17 i 21.10-22.10. Powtórki w niedzielę 16.00-21.00. Wybrane audycje dostępne są także na stronie internetowej: http://www.kalinowski.waw.pl > audycje


Proponuję następnym razem zapłacić banknotem o nominale 200 zł, na którym umieszczona jest podobizna Zygmunta I-go Starego.
Może ten rezolutny i dobrze wyszkolony, "młody, z wielkiego miasta" sprzedawca pożegna się z Panią słowami:" Do widzenia pani, panie Zygmuncie".
Niskie pokłony!
IP.